Menu główne

Bitcoin

Rogóźno - zamek
omen, niedziela 07 lutego 2010



Rogóźno - zamek

rogozno.jpg

W planie Zlotu Miłośników Eksploracji -Nowa Wioska , maj 2004 było zwiedzanie zamku w Rogóźnie. Bardzo mnie to zaciekawiło, bo jak dotąd zamek ten znałam wyłącznie z opisów w przewodnikach turystycznych oraz z wystającego ponad koronę drzew czubka wieży podczas przejazdu szosą przez ową miejscowość. Gdy wreszcie dotarliśmy na miejsce (z Adamem242 oraz nieliczną częścią uczestników zlotu) miły pan wpuścił nas przez bramkę i znaleźliśmy się między zabudowaniami gospodarczymi, z których część należała niegdyś do zamku.
Zamek ten zbudowany został nad ujściem rzeczki Gardęgi do Osy na wyniosłym wzgórzu, gdzie niegdyś znajdował się gród słowiański. Składał się z zamku górnego, podzamcza wewnętrznego i zewnętrznego, wieży bramnej , bramy wjazdowej oraz mostu zwodzonego. Był siedzibą komturów krzyżackich a za rozpoczęcie budowy przyjmuje się rok 1275. Do roku 1326 zamek był pod panowaniem krzyżackim a potem zamieszkiwało go wójtostwo. Wojsko polskie zajęło go w 1410 r. (ale na dość krótko - po tym, jak Krzyżacy przegrali pod Grunwaldem) a następnie w 1414 r. podczas tzw. "wojny głodowej". Podczas wybuchu wojny 13-letniej zamek zajęty został przez członków Związku Pruskiego a po zawarciu II pokoju toruńskiego (1466r.- przywrócony do Polski ,wyremontowany po zniszczeniach wojennych) stał się siedzibą starosty. Następnie od 1590 r. siedzibą zarządu ekonomii królewskiej. W wyniku zniszczeń podczas wojen polsko - szwedzkich w XVII w. Zamek zaczął popadać w ruinę, a w 1772r. nastąpiła jego rozbiórka. Uzyskaną w ten sposób cegłę wykorzystano do budowy twierdzy w Grudziądzu.
Na początku XX w. Przeprowadzono pierwsze prace konserwatorskie a w okresie międzywojennym uznano pozostałe ruiny zamku za zabytek.
Idąc w głąb zabudowań naszym oczom ukazała się w całej swej okazałości potężna wieża bramna, strzegąca niegdyś przejazdu mostem zwodzonym, którego filary zachowały się do dziś. Wieża ta - zbudowana na planie czworokąta - posiadała kilka kondygnacji, bramę wjazdową i opuszczaną bronę.
Piękny to był widok, toteż każdy wyciągał aparat i pstrykał. Doszliśmy do krawędzi fosy zabezpieczonej płotem. Na przeciw nas znajdowały się filary mostu a za nim bryła wieży. Tu również zrobiliśmy zdjęcia , bo widok był imponujący, po czym nie zastanawiając się wiele - ja oraz Adam242 - zaczęliśmy schodzić ścieżką w dół fosy, gdyż naszym celem było obejrzenie pięknej wieży od środka.
W tej chwili zostały po nich tylko 4 żelazne słupki. Ale czego się nie robi, aby Dziwię się pozostałym, obecnym z nami, uczestnikom zlotu miłośników eksploracji, którzy swoją wycieczkę do zamku zakończyli przy płocie i nie zadali sobie tego trudu, aby tak okazałą pozostałość jak wieża obejrzeć również i od środka. No cóż...ich strata.
My natomiast , tylko we dwoje, zeszliśmy do zarośniętej i ponurej fosy, po czym wspięliśmy się na wzgórze i tak oto znaleźliśmy się pod faktycznie potężną i robiącą wrażenie wieżą. Zrobiliśmy ujęcie wewnątrz bramy i zaczęliśmy szukać wejścia na wyższe piętra. Po prawej stronie, z boku wieży na wysokości około 3 m od poziomu ziemi znaleźliśmy schody do góry i drzwi drewniane, zabytkowe i oczywiście zamknięte łańcuchem i kłódką. Do owych drzwi dostać się było dość trudno. Wiodąca do nich żelazna konstrukcja była kiedyś widocznie schodami, po których dostanie się na górę było sprawą dziecinnie prostą. zaspokoić swoją eksploratorską ciekawość, aby obejrzeć relikt z przeszłości, zabytek....aby dostać się tam, gdzie zwykły śmiertelnik raczej nie wchodzi. Adam242 wspiął się jako pierwszy, pchnął drzwi z łańcuchem, które.....ustąpiły i uchyliły się na tyle, że mogliśmy się bez trudu wślizgnąć do środka. Równie sprawnie niczym wiewiórka po gałęziach, pokonałam owe 3m ściany trzymając się zardzewiałych słupków i tak oto byliśmy już na I podeście. Podłoga była drewniana, dobrze zachowana.....można tam sobie zorganizować nocleg, gdyż warunki są tam jak najbardziej ku temu odpowiednie. Po stromych i trzeszczących schodach dotarliśmy na wyższe piętra. Niestety, ostatnie piętro raczej się już nie nadawało na stąpanie po podłodze, w której były już znaczne ubytki. Było to niebezpieczne i w każdej chwili mogło grozić zawaleniem konstrukcji jak również upadkiem w dół.
Przez otwory okienne w wieży widzieliśmy z góry wspaniałe widoki na resztę zamkowych zabudowań oraz na naszych współtowarzyszy zlotu, którzy nadal stali przy płocie i nawet widok nas w oknach wieży nie zachęcił ich do tego, aby do nas dołączyć.
Wieża zamkowa jest niewątpliwie bardzo ciekawym turystycznie obiektem. Jest w dobrym stanie i w zasadzie jest jednym z nielicznych, ale zachowanych w całości fragmentów tego krzyżackiego zamku. Oprócz niej godna uwagi jest również piękna, narożna cylindryczna wieżyczka wraz z dużymi fragmentami otaczającego zamek muru .
Teren podzamcza zewnętrznego jest własnością prywatną, toteż zwiedzanie jest możliwe po uprzednim uzgodnieniu z mieszkańcami a zalesione zbocza wzgórza stanowią część rezerwatu przyrody "Rogóźno - zamek".
Jestem bardzo zadowolona z tego, iż udało mi się zwiedzić w całości taki ciekawy obiekt. Zrobił na mnie duże wrażenie i mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja, aby tam zawitać ponownie i pozachwycać się pięknem tego urokliwego miejsca...

Lady Moon

rogozno1.jpg


rogozno2.jpg


rogozno3.jpg

rogozno4.jpg


rogozno5.jpg


rogozno6.jpg


rogozno7.jpg




Kliknij TUTAJ , aby powrócić do działu "Ciekawe miejsca"





Witaj

Online

Licznik

Bunkry dla bunkrowców !

Niniejsza strona internetowa przedstawia opisy miejsc trudnodostępnych i w większości przypadków niebezpiecznych , których zwiedzanie bez należytego przygotowania technicznego oraz wiedzy moze spowodować wypadek lub trwałe kalectwo.

Publikowanie zdjęć oraz artykułów umieszczonych w tym serwisie tylko za zgodą autora.

© Adam Wojcieszonek - Gdynia 2002-2017